• 602 693 078
  • zapisy@szadkowskipsychoterapia.pl

Author Archive

Niecierpliwy głód.

Pewien człowiek miał ochotę na szarlotkę. Postanowił ją upiec własnoręcznie.
Znalazł przepis, sprawdził składniki i zobaczył, że może zacząć.
Przepis podawał, że za 3 godziny będzie mógł cieszyć się pysznym ciastem.
3 godziny? Pomyślał. To za długo. Nie mogę tyle czekać. Poszukam innego przepisu.
Przez następną godzinę przeszukiwał znalezione w domu książki kucharskie,
aż znalazł przepis, który obiecywał szarlotkę w 2 i pół godziny.
2 i pół godziny? Pomyślał. To za długo. Nie mogę tyle czekać. Poszukam lepszego przepisu.
Przez następne godziny przeszukiwał Internet, aż znalazł przepis na pyszną szarlotkę w 2 godziny i 15 minut.
2 godziny i piętnaście minut?? Pomyślał. Nie mogę tyle czekać. Chcę szarlotkę natychmiast.
Może odwiedzę znajomego eksperta kucharza, jeśli nawet on nie zna przepisu,
to może mi chociaż poleci kogoś kto zna. Musi być jakiś sposób… Wyruszył.

Słyszałem, że od kilku tygodni ten człowiek nie zjadł szarlotki.
Nie miał kiedy. Cały czas szuka przepisu, który da mu szarlotkę natychmiast.

Michał Szadkowski – O Autorze

PS.
Istnieje też, podobno przez kogoś wymedytowany, komentarz do tej opowiastki.
Oto on:
Jeśli poradzisz sobie z czasem, poradzisz sobie z lękiem.
Jeśli poradzisz sobie z lękiem, poradzisz sobie z życiem

Share
Michał Szadkowski

Nasrudin i rzeka

Pewien człowiek odbywał pielgrzymkę. Szedł właśnie leśną ścieżką niedaleko Indusu,
kiedy z zarośli, od strony rzeki, wybiegł Nasrudin. W ogromnym pośpiechu minął pielgrzyma,
prawie uderzając w niego, trzymanym w ręku, pustym wiadrem. Następnie zniknął po drugiej stronie ścieżki.
Człowiek przystanął zdziwiony, nasłuchując, jak z wielkim hałasem Nasrudin przedziera się przez las.
Dźwięk oddalał się, ucichł na dłuższą chwilę, a następnie zaczął się powoli przybliżać.
Po chwili z zarośli, w pędzie, wybiegł Nasrudin. Krzyknął do pielgrzyma:

-Zejdź mi z drogi! Bardzo się spieszę!

Znów go wyminął, tym razem taszcząc ze sobą wiadro pełne wody.
Pielgrzyma ogarnęła ciekawość, zadumał się na chwilę. I kiedy dumał, znów minął go zdyszany Nasrudin,
znikając w głębi lasu, z pustym wiadrem. Pielgrzym słuchał oddalającego się hałasu. I po chwili, tak jak się spodziewał,
usłyszał Nasrudina przedzierającego się przez las z wiadrem pełnym wody.
Zaczaił się i kiedy zobaczył wyłaniającego się z zarośli biegacza, stanął mu na drodze.

-Stój! Powiedz mi! Co robisz?

-Głupcze nie przeszkadzaj! Nie mam czasu! Mam ważne zadanie!

Pielgrzym chciał spytać, jakie zadanie, ale w tym momencie,
Nasrudin wyrwał się i zniknął w zaroślach. Człowiek pobiegł za nim.
Ledwie nadążył za zdeterminowanym biegaczem. Po chwili dotarli do rzeki.
Pielgrzym ku swemu ogromnemu zdumieniu zobaczył jak, w biegu, Nasrudin chwyta wiadro
i wyuczonym, pewnym ruchem, wylewa całą wodę do leniwie płynącego Indusu, a następnie  obraca się na pięcie
i jak pewnie się domyślacie, znika w lesie. Pielgrzym stanął jak słup soli. Nie umiał zrozumieć tego co widział.
Kiedy Nasrudin znów się pojawił i wylał, nie zatrzymując się, pełne wiadro wody do rzeki, pielgrzym ruszył za nim.
Zrównał się z Nasrudinem. I zaczął pytać:

-Co ty właściwie robisz?
-No jak to, co? Biegnę po wodę do studni!
-Ale czemu to robisz?
-Oczywiście żeby dolać wody do Indusu!
-Ale po co?
-No wiesz, robię to, od jakiegoś czasu.
-Ale, po co?!!
-Jak to, po co?!! Przecież, jeśli przestanę Indus może wyschnąć!
-Ale przecież Indus ma się dobrze, zobacz ile ma wody!
-Noooo… pięknie płynie, ta moja rzeka, ale kto wie, co by się stało gdybym przestał?

A Tobie, czytelniku, jak często wydaje się, że świat się zatrzyma,
jeśli przestaniesz robić te wszystkie „ważne” rzeczy?

Michał Szadkowski – O Autorze

Share
Michał Szadkowski

Witaj w człowieczeństwie!

Wyobraź sobie…

Stoisz na rozstajach dróg, na lewo masz miasto gruszek, na prawo miasto jabłek.
W oddali majaczą się soczyste owoce, głód zaczyna Ci doskwierać, zbliża się wieczór.
Czas podjąć decyzję.
Tylko jeśli pójdziesz po gruszki, to nie spróbujesz jabłek. Jeśli wybierzesz się po jabłka, to nie po gruszki. To straszne myśli.
Zastanówmy się…
Co jest lepsze? Jabłka czy gruszki?
Jabłka są zdrowsze, ale gruszki są słodsze. A czy w którymś z miast jest hodowla ekologiczna?
Ciekawe jakie to odmiany? Jak wypowiadają się eksperci?
Mijają godziny….
Znasz to?
To egzystencjalizm w praktyce.
Witaj w człowieczeństwie!
Populacja 7 miliardów i rośnie!

Wszystko przemija a wybór wyklucza.

Jesteśmy ludźmi, a to oznacza, że podejmujemy decyzje. Jabłka czy gruszki? Niebieskie spodnie czy czarna sukienka?
Marlena czy Ola? Piotrek czy Marcin? Bycie człowiekiem oznacza, że mamy prawo wybierać. Tylko jest haczyk. Mamy obowiązek wybierać. A wiemy, że życie jest skończone i nie starczy nam czasu na wszystko.
I tutaj ogarnia nas egzystencjalny lęk.
Podoba mi się jak ujął to jakiś dawno zmarły mędrzec: „Wszystko przemija a wybór wyklucza”
Kiedy mówię to na głos, od razu czuję, że stoję nad egzystencjalnym urwiskiem.
I jestem przerażony…

Czas na fantazje.

A to nie wszystko ….
Nasz racjonalny umysł chce nam pomoc. Przecież jest internet, są eksperci, tygodniki opinii…
Dlaczego nie zredukować lęku? Przecież warto podjąć dobrą decyzję…
Przecież byłoby mi wstyd gdybym kupił tutaj, a w następnym sklepie byłoby trochę taniej.
Przecież byłoby mi smutno, gdybym poszła na polonistykę, a na rynku pracy za 5 lat byłby popyt na socjolożki.
I tak dalej…
… w naszej owocowej fantazji mija właśnie północ, a my umieramy z głodu na rozstajach, czytając amerykańskie badania o owocach…
Wszyscy to robimy. Ze strachu odkładamy ważne i mniej ważne decyzje, udajemy, że mamy problem z wyborem, przygotowujemy dane, zapętlamy się w szczegółach i fantazjach.
Jednak zrozum…

Zawsze wybierasz.

Wybór z dwóch opcji to wybór między trzema opcjami. Wybieram jabłka, wybieram gruszki lub… nie wybieram nic. Pamiętaj że zastanawianie się czy to jabłka czy gruszki, to tak naprawdę bardzo skomplikowana gra, dzięki której wydaje ci się że nie musisz brać odpowiedzialności za swój wybór.
TO NIE JEST PRAWDA! Wybierasz!
Wybierasz nieświadomie opcję która nazywa się „nie wybieram”
a) Jabłka
b) Gruszki
c) Nie wybieram czyli… Wybieram Nic
Innymi słowy tutaj nie ma żadnego wyboru, zawsze wybierasz , świadomie lub nie. Nie ma ucieczki.
Co jest lepsze? Jabłko, gruszka czy nic? Lepiej się zastanawiać co by było, gdybyś zadzwonił do Małgosi, a nie do Alicji? Czy opłakiwać, że nie zadzwoniłeś do żadnej?
Rusz się bo czas ucieka, a póki się zastanawiasz, to Wybierasz Nic.

Jeśli rozumiesz, że zawsze wybierasz, pamiętaj że Wybieram Nic, wyklucza obie opcje.
Chociaż czasami może to być najlepsza decyzja np. przy problemie jogging czy rower, przy zero stopni, w deszczu.
Podejmij ją świadomie, a oszczędzisz sobie cierpienia.

Stwarzaj a nie wykluczaj!

Co lepiej brzmi?
„Wykluczam jedną opcję i żegnam się z nią”
Czy …
„Daje życie jednej opcji i posmakuję tego, co przyniesie”

Pamiętaj że na razie stoisz na rozstajach i jesteś głodny…
Pomyśl o zaspokojeniu głodu, a nie o podejmowaniu najlepszej decyzji.

Pomyśl o tym co stworzysz swoim wyborem, a nie o tym co stracisz.
O tym czego spróbujesz, a nie o tym, co mogłoby się wydarzyć.
O pójściu z ciekawością i cieszeniu się rzeczywistością, której dasz życie, a nie o tęsknocie za tym co by być mogło.

Wszystko przemija a wybór wyklucza?
Wszystko przemija a wybór kreuje! Bo brak decyzji wyklucza wszystko!

Kiedy mówię to na głos, od razu czuję, że stoję nad egzystencjalnym urwiskiem.
I jestem podekscytowany…bo czuję odpowiedzialność…I chce mi się żyć.

Michał Szadkowski – O mnie

Share
Michał Szadkowski

Czy skorzystałbyś na psychoterapii Gestalt?

Psychoterapia Gestalt

Terapia Gestalt to nurt mający ponad 60 letnią historię. Obecnie, dzięki dużej swobodzie i elastyczności metod pracy, jest to jedna z najbardziej rozpowszechnionych modalności psychoterapeutycznych w Polsce i na Świecie. Wszystko zaczęło się od barwnej osobowości Fritza Perlsa, który potrafił w swojej pracy połączyć idee rewolucji humanistycznej lat 60, psychologię Gestalt, egzystencjalizm, fenomenologię i holizm patrzenia na człowieka. Zwrócił uwagę nie tylko na umysł, ale także na ciało, emocje i zachowania.

Współczesny Gestalt czerpie równie mocno z Perlsa co z Carla Rogersa. Od Rogersa przyjmuje wskazania dla psychoterapeuty humanistycznego: empatię dla klienta, rozumianą jako chęć poznania wewnętrznych przeżyć drugiej istoty ludzkiej; przejrzystość i spójność zachowań terapeuty zwane kongruencją; wreszcie bezwarunkową akceptację dla człowieczeństwa.

Tu i Teraz

Gestalt jest psychoterapią dziejącą się w tu i teraz, czyli w teraźniejszości obecnego miejsca. Nie neguje przeszłości czy historii wczesnego dzieciństwa, po prostu kładzie nacisk na to, że przeszłość odtwarza się w tej chwili w naszych schematach zachowania , stereotypach myślenia czy fantazjach, nie pozwalających przeżywać w pełni własnego JA. Skupia się bardziej na kreatywnym dostosowaniu do chwili obecnej, niż na determinowaniu człowieka jego przeszłością. Zamiast odpowiadać na pytania „Dlaczego to mi się przydarza?”, skupia się na: „Co i jak przeżywam?”, „Czy chcę to zmienić?” i „Jak to zrobić?”.

Gestalt jest terapią egzystencjalnego poszerzania świadomości, poznawania siebie. Uczy że jesteśmy odpowiedzialni za własne wybory, a im bardziej jesteśmy świadomi tym bardziej jesteśmy wolni żeby wybierać. Klient uczy się akceptować siebie takim, jakim jest naprawdę. Terapeuta Gestalt nie rości sobie miana eksperta czy autorytetu, który wie lepiej jakie znaczenia mają poszczególne elementy fenomenologii (czyli przeżyć wewnętrznych i zachowań) klienta. Terapeuta potrafi zwracać uwagę na całość sytuacji, podaje swoje obserwacje, ale to klient w ostateczności odkrywa i wybiera co jest dla niego prawdziwe i ważne.

Kontakt i Doświadczanie

Terapia Gestalt jest oparta na doświadczaniu. Nie skupia się na interpretacji, tylko na stworzeniu klientowi możliwości przeżycia i nadania własnego znaczenia. Daje warunki do odkrycia nowych kreatywnych sposobów działania i wypróbowania ich w bezpiecznych ramach sesji terapeutycznej. Jej podstawowe techniki są tak skuteczne że doczekały się wielu opracowań naukowych. Zobacz np. „Puste krzesło”.

Terapia Gestalt to sztuka kontaktu człowieka z człowiekiem. Kontaktu JA-TY opisanego przez Martina Bubera. Kontaktu ze sobą, kontaktu ze swoimi potrzebami, kontaktu z otoczeniem i rzeczywistością. Kontaktu rozumianego jako relacja, będąca głównym czynnikiem leczącym w psychoterapii.

Rozwój

Psychoterapia Gestalt to rozwój i dorastanie, tak żeby klient mógł stać się „samo-zależny”, czyli potrafił sam zadbać o swoje potrzeby i jednocześnie umiał nawiązywać i utrzymywać sycące relacje. Celem terapii jest stawanie się człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym, uwolnienie spontaniczności i kreatywności, przeżywanie z równym spokojem przyjemnych i nieprzyjemnych emocji. Prowadzenie życia, które wzbogaca nas i innych, kiedy dajemy i bierzemy od świata.

Fritz Perls mawiał, że terapia Gestalt jest zbyt dobra, aby ograniczać ją tylko dla osób chorych. Zgodnie z jego słowami, przez lata daje korzyści nie tylko osobom z problemami, ale w równej mierze klientom, którzy ceniąc samorozwój korzystają z pomocy psychoterapeuty, aby uwolnić swój ludzki potencjał.

A Ty jak myślisz lub co czujesz? Skorzystałabyś , skorzystałbyś na psychoterapii Gestalt?

Michał Szadkowski – O mnie

Share
Michał Szadkowski